08.IX.2011
W poniedziałek drużyna Piasta odpoczywała, ale już we wtorek i środę zawodnicy spędzili ze sobą praktycznie większość dnia, odbywając po dwie jednostki treningowe. Pracowano zarówno nad siłą jak i taktyką. Dobre wieści po tych dwóch dniach są takie, że coraz lepiej czują się Klepczyński i Bzdęga. Z zespołem ćwiczył też Matras, który wrócił ze zgrupowania kadry U-21. Zła informacja to taka, że z treningu został wyłączony Zganiacz. W wyniku urazu kolana, pojawił się stan zapalny. Leczenie tej dolegliwości polega na podawaniu środków przeciwzapalnych i przeciwbólowych. Niestety, szanse na to, aby „Zgani” był do dyspozycji trenerów na sobotni mecz są niewielkie. Ze składu wypada też pauzujący za żółte kartki Jan Buryan.
Kłopoty nie omijają także drużyny z Niecieczy. Problemy z mięśniem dwugłowym ma Karol Piątek. Dariusz Jarecki narzeka na staw skokowy. Indywidualnie trenuje Piotr Trafarski, który po spotkaniu z Pogonią Szczecin, naciągnął mięśnia przywodziciela – czytamy na oficjalnej stronie klubu.
Sobotnie starcie z Sandecją zostało przegrane poprzez błędy popełnione w destrukcji i choć jak powtarzają zawodnicy, że cała drużyna atakuje i cała broni, tym razem od odpowiedzialności nie ucieka ani trener Marcin Brosz, który potwierdził, że ta formacja monolitem nie była, ani grający od początku sezonu w pierwszym składzie Łukasz Krzycki - Nasz linia obrony była dość mocno przemeblowana. Do wyjściowego składu wskoczyli nowi zawodnicy, a tak już jest, że aby się zgrać i nabrać do siebie zaufania, potrzeba kilku spotkań – przyznaje Krzycki.
Mimo że Piast wyraźnie przegrał ostatnią ligową potyczkę, to nie oznacza, że w Niecieczy będzie na straconej pozycji – To był wypadek przy pracy, do spotkania z Termalicą podejdziemy w pełni skoncentrowani i zaangażowani - deklaruje Jakub Szmatuła. Zespół z Niecieczy w poprzednim sezonie bronił się przed spadkiem. Dopiero zwycięstwo z Piastem, przy jednoczesnej wygranej Sandecji, pozwoliło Termalice utrzymać się na zapleczu ekstraklasy.
W obecnym sezonie drużynę tą prowadzi doświadczony i uznany nie tylko na polski rynku futbolowym trener - Duszan Radolsky. Ten słowacki szkoleniowiec ma na swoim koncie tytuły najlepszego trenera Słowacki w latach 1999 i 2000, wicemistrzostwo Polski, awans z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski do III rundy Pucharu UEFA.
Radolsky wzmocnił skład m.in. o jednego z najlepszych piłkarzy Piasta minionego sezonu - Jakuba Biskupa. Tuż przed zamknięciem okienka transferowego z Krakowa do Niecieczy przeprowadził się Mateusz Kowalski, także doskonale znany nam piłkarz. To dzięki jego bramce Termalica wywiozła z Poznania ze stadionu Warty cenny remis. Efektem pracy Radolskiego jest 13 zdobytych punktów i 4 miejsce w tabeli. - W I lidze nie ma zespołów słabych, co pokazują dotychczasowe wyniki, ale uważam, że Nieciecza to jedna z najsilniejszych drużyn na tym poziomie rozgrywkowym - potwierdza, że sobotni przeciwnik Piasta to trudny rywal Łukasz Krzycki.
Gdy dwa zespoły sąsiadują ze sobą w tabeli to zwykło się określać, że jest to pojedynek za 6 punktów. I rzeczywiście, w przypadku starcia Piasta z Termalicą przegrany na jakiś czas będzie musiał zadowolić się miejscem w środkowej strefie tabeli, a że żadna z drużyn tego nie chce, najbardziej prawdopodobnym wynikiem sobotniego meczu jest remis. Czy tak się stanie? Przekonamy się o tym w najbliższą sobotę. Początek meczu i naszej relacji – godz. 17:00.
|