23.VII.2011
Remis zadowoli Wisłę W niedzielę piłkarze nożni Wisły Płock spotkaniem z Piastem Gliwice zainaugurują na własnym stadionie powrót do pierwszej ligi. Mecz rozpocznie się o 18.30. Bartłomiej Sielewski zagra w meczu z Piastem Gliwice, którego barwy reprezentował w poprzednim sezonie – czytamy w płockim dodatku Gazet Wyborczej Od roku 2000 Wisła zaczynała sezon pierwszą kolejką na własnym stadionie tylko trzykrotnie. Bilans tych spotkań nie jest zły, zakończyła je jednym zwycięstwem i dwoma Teraz czas na Piast Gliwice. Czy zawodnicy Wisły są na tyle mocni, żeby poprawić bilans inauguracji z jednego na dwa zwycięstwa? - Będziemy walczyć o zwycięstwo, ale wiadomo, że Piast Gliwice jest bardzo wymagającym rywalem i remis także może być satysfakcjonujący - przyznaje obrońca Wisły Łukasz Nadolski. - Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani fizycznie. Co prawda będzie to pierwszy mecz w składzie z Brazylijczykami, ale zgrywamy się na treningach i wszystko powinno wyglądać dobrze. Piast w porównaniu z poprzednim sezonem trochę się osłabił, ale nadal pozostaje mocną drużyną. Zagramy w dodatku przed naszymi kibicami, więc chcemy zaprezentować się z jak najlepszej strony.
Ostatnie spotkanie między Wisłą Płock a Piastem Gliwice miało miejsce w sezonie 2007/08. Wtedy w 32. kolejce płocczanie zremisowali na stadionie im. Kazimierza Górskiego z zespołem Piasta 0:0. Najciekawsza akcja spotkania należała do gości, kiedy w 31. minucie rzutu karnego nie wykorzystał Adam Kompała. Spotkanie to z wysokości boiska pamiętać może tylko jeden zawodnik Wisły. Jest nim Bartłomiej Sielewski, który w zeszłym sezonie reprezentował barwy właśnie klubu z Gliwic.
Problemy z kontuzjami czy brakiem zawodników z przyczyn formalnych w zespole Wisły nie powinny się pojawić. - Wiadomo, że niektórzy zawodnicy spoza Unii Europejskiej muszą załatwiać pozwolenia na pracę i inne formalności, ale przy naszych działaczach jestem przekonany, że do niedzieli wszystko będzie w porządku - tłumaczy szkoleniowiec Wisły Mieczysław Broniszewski. - Co do kontuzji, to tylko Damian Adamczyk ma nadciągnięty mięsień i Ariel Jakubowski, który jest w trakcie rehabilitacji, jednak obydwaj powinni być gotowi na mecz z Piastem.
W Gliwicach przed nowym sezonem nastąpiła rewolucja kadrowa. Odeszło aż trzynastu zawodników, a do klubu dołączyło jeszcze więcej, bo piętnastu. - Na pewno przyjedziemy do Płocka powalczyć o trzy punkty - zapowiada pomocnik Piasta Mariusz Zganiacz. - Mimo że nastąpiła rewolucja kadrowa, czujemy się dobrze. Przyszło dużo młodych, zdolnych, ambitnych zawodników. W Płocku na pewno nie będzie łatwo o punkty, bo Wisła również każde spotkanie będzie chciała wygrywać.
źródło - Gazeta Wyborcza
|